OSP

OSP Wronki
Powiat: szamotulski
Gmina: Wronki
miejscowość: Wronki

OPIS OSP:

OSP Wronki

W bieżącym roku obchodzimy 155-ą rocznicę powstania OSP Wronki.

Pamiętnik Związku Straży Pożarnych Powiatu Szamotulskiego 1932 (pobierz)

Pod koniec 1857 roku zrodziła się inicjatywa utworzenia zorganizowanej straży pożarnej. Autorzy tego pomysłu to najaktywniejsi działacze straży ogniowych oraz kilku radnych miejskich, między innymi Wobschall, radny Wincenty Ziemniewicz, kupiec Mottek, mistrz kowalski Karol Stróżyński. Pod ko­niec 1857r. sekretarz miejski, późniejszy burmistrz - Otterson, opracował projekt regulaminu ochrony przeciwpożarowej dla miasta. W dniu 30 grudnia 1857r. na forum Rady Miejskiej nastąpiło uchwalenie tego projektu, a więc powołanie do życia pierwszej zorganizowanej Ochotniczej Straży Pożarnej we Wronkach. Wybrano równocześnie dwóch radnych: pocztarza Molla i kupca Motka, aby wspólnie z Magistratem wybrali ludzi potrzebnych do zorganizowania pierwszej straży pożarnej. Z jednej strony była ona opar­ta o ochotnicze i bezinteresowne świadczenia obywateli miasta w walce z pożarami, a z drugiej o pewne sankcje w stosunku do niezdyscyplinowanych obywateli.

Nękane często klęską pożarów, Wronki wcześniej od innych miast uświadomiły sobie potrzebę zorganizowania racjonalnej obrony przeciwpożarowej. Toteż straż pożarna naszego miasta zajmuje jedno z czołowych miejsc najstarszych straży pożarnych na ziemiach polskich i spogląda z dumą i radością na 155-lecie swej chlubnej działalności dla dobra publicznego.

W 1890r. zebrania OSP odbywały się w restauracji Szrankiewicza przy dzisiejszym Placu Wolności. Naczelnikiem był wtedy Niemiec Sandau, a zastępcą naczelnika Szrankiewicz, następnie naczelnikiem był Kober. W 1891r. przeniesiono miejsce zebrań strażackich do Krzyżankiewicza przy ul. Sierakowskiej. Stało się tak w wyniku zatargu między naczelnikiem Sandauem a dowódcą oddziałowym Szrankiewiczem.

Powiększyło się wyposażenie straży. W 1891r., korzystając z dotacji Krajowego Ubezpieczenia Ogniowego w Poznaniu, kupiono hydrofor, dzięki któremu można było dostarczyć wodę do sikawek bezpośrednio z Warty. Biorąc pod uwagę niewielkie ilości wody w 4 studniach publicznych i kilku trudno dostępnych stanowiło to wielkie ułatwienie. W 1896r. miasto kupiło dla potrzeb straży jedną kufę dębową oraz 10 cynkowych wiader.

Początek XX wieku przyniósł zmiany w architekturze Wronek, powsta­ły domy kilkupiętrowe. Narodziła się, więc potrzeba posiadania drabiny me­chanicznej. Wniosek o jej kupno naczelnik złożył w Magistracie, następnie uzyskał 280 marek subwencji z Krajowego Ubezpieczenia Ogniowego oraz 170 marek z innych towarzystw ubezpieczeniowych. W 1904r. miasto ku­piło dwukołową drabinę rozsuwaną o łącznej długości 14m za 960 marek. Postanowiono wybudować szopę służącą do przechowywania drabiny. W wyniku ogłoszonego przez Magistrat przetargu publicznego, powierzono budowę szopy kosztem 750 marek w szczycie budynku byłego aresztu miejskiego przy obecnej ul.Kościuszki, budowniczemu Kruegerowi, cho­ciaż kosztorys przedsiębiorcy polskiego był niższy o 100 marek.

W 1909r. dokonano zakupu nowego beczkowozu do wody o pojemności 1200 litrów za 3214 marek. Kupiono też nowe węże za 1300 marek, gdyż znaczna część starych została zniszczona przy pożarze w ówczesnych Zakładach Przetworów Kartoflanych w 1911r.

W 1911r. wybudowano wodociągi miejskie, które przyczyniły się w znacznym stopniu do usprawnienia akcji pożarniczych, przy czerpaniu wody z hydrantów.

Wielkim, oddanym sprawom strażackim, opiekunem OSP był Cyryl Sroczyński. Jego działanie cechowała chęć podniesienia poziomu wyszkolenia strażaków i wyposażenia w odpowiedni sprzęt przeciwpożarowy. Dzięki staraniom władz miejskich i mieszkańców Wronek, zaangażowanym w sprawy ochrony przeciwpożarowej, zakupiono w 1926r. (przy finansowej pomocy Krajowego Ubezpieczenia Ogniowego) samochodowy zestaw strażacki, składający się z samochodu marki De Dion Bouton, z miejscem dla 6 osób, na drabinę i węże oraz z przyczepką z pompą motorową, dającą 1200 litrów wody na minutę. 


Władze miejskie w 1932r. w roku obchodów 75-lecia istnienia OSP udzieliły poparcia i wyraziły uznanie dla jej zasług. Tabor pożarniczy składał się z samochodu strażackiego, 2 czterokołowych sikawek tłoczących, hydroforu, drabiny mechanicznej, hydronetki, 3 bosaków, 4 drabin hakowych i 1 przystawianej, 1 beczkowozu, 1 wózka na węże, 6 prądownic, 11 rydli, 2 siekier, 6 trąb alarmowych, 5 stacji alarmowych, 2 masek dymowych, 600m węży gumowych i parcianych, 8 węży ssących, kilku wiader, 3 latarni i drobniejszych sprzętów.

Podczas obchodów 75-lecia otwarto i oddano do użytku nową strażnicę, poświęcono pierwszy w dziejach OSP sztandar, odbyły się też zawody strażackie, w których wzięło udział 25 drużyn.


Wybuch II wojny światowej przerwał działalność polskiej OSP we Wronkach. Dnia 5 września 1939 roku wkroczyły do miasta wojska hitlerowskie. Organizacją straży zajął się wtedy Rudolf Siedler, syn byłego mieszkańca Wronek, rzeźnika Siedlera, z pochodzenia Polaka, noszącego kiedyś nazwisko Gniatczyński. Niemcy przejęli dowództwo, obowiązkiem Polaków było bezwzględne podporządkowanie się ich rozkazom. W kierownictwie straży oprócz Niemców byli Volksdeutsche, między innymi Polak do 1939 roku, Franz Mross.

Dnia 25 stycznia 1945r. oddziały Wojsk Radzieckich wkroczyły do Wronek. Od pierwszych dni po wyzwoleniu strażacy pomagali w uporządkowaniu miasta, naprawie mostów itp. Rozpoczęli też budowę strażnicy oraz remontowanie sprzętu do walki z pożarami. Pojawiła się potrzeba zorganizowania OSP. Stało się to na zebraniu, 3 kwietnia 1945 roku, w sali Kaczorowskiego (później sala kina „Orzeł"). Do straży zapisało się wtedy 53 członków. W skład zarządu weszli: Feliks Janicki, Bolesław Ostrowski, Bolesław Miężał, Stanisław Bajerski, Władysław Bierka. Dnia 16 sierpnia 1945r. na nadzwyczajnym walnym zebraniu przyjęto nowy statut OSP, skompletowano zarząd, Prezesem wybrano przybyłego z wygnania Józefa Badynę.

Dnia 16 października 1946r. zorganizowano żeńską sekcję OSP. Pracowała ona przez 3 lata pod kierownictwem druhny Zofii Langnerówny, zajmując się życiem kulturalnym OSP, organizacją przedstawień amatorskich, a w czasie ćwiczeń i akcji druhny udzielały pierwszej pomocy poszkodowanym strażakom i ludności cywilnej. W dwa lata po zakończeniu wojny - w 1947r. OSP posiadała następujący sprzęt: dwa samochody, trzy motopompy, wozy rekwizytowe, trzy przyczepki samochodowe, beczkowozy, sikawki ręczne, hydronetki, hydropulty, prądownice, łączniki, węże gumowe, parciane i ssawne, drabiny mechaniczne, francuskie, Szczerbowskiego, hakówki, zestawiane, pasy bojowe, topory, hełmy, umundurowanie, maski, aparaty tlenowe, wiadra, bo­saki itp. drobny sprzęt.

W tych latach o pożarze alarmowały trąbki: dwie umieszczone przy ul. Poznańskiej i kolejne przy ul. Szkolnej, Strzeleckiej, na Rynku, Zamościu i przy ul. Sierakowskiej. Wówczas istniało, więc 7 stacji alarmowych.

W 1951r. OSP liczyła 36 członków czynnych i 66 wspierających. W roku tym nastąpiła reorganizacja straży pożarnych w kraju. Dnia 21 maja 1951r. Minister Gospodarki Komunalnej wydał stosowne zarządzenie, w oparciu, o które, na walnym zgromadzeniu w dniu 23 lutego 1952r., OSP we Wronkach została zreorganizowana otrzymując równocześnie nowy statut. Uroczyście obchodzono kolejne rocznice powstania OSP. W 1947r. minęło 90 lat od chwili założenia. Obchody rocznicy połączono z zawodami powiatowymi. W sobotę 9 sierpnia odbył się capstrzyk. W niedzielę 10 sierpnia po pobudce o godz. 6.00 przyjmowano gości na boisku Szkoły Podstawowej Nr 1, tam odbyła się zbiórka OSP biorących udział w uroczystościach, wymarsz na rynek, złożenie raportu, Msza Święta w Kościele farnym, jubileuszowe zebranie na rynku, defilada, a po obiedzie zawody i koncert połączony z zabawą taneczną w ogrodzie strzelnicy. Pięć lat później 6 lipca 1952r. obchodzono 95-lecie założenia OSP, również połączone z zawodami powiatowymi.

Zawody takie towarzyszyły też obchodom setnej rocznicy OSP w 1957r. Do Wronek przybyło wówczas 17 ochotniczych straży pożarnych i 12 zawodowych straży pożarnych z całego województwa poznańskiego.

W jubileuszowym roku 1957 na liście członków honorowych OSP znajdowało się 19 druhów: J. Badyna - 60 lat pracy strażackiej, Sz. Kłos - 50 lat, St. Jankowiak - 45 lat, Wł. Tomaszewski - 45 lat, L. Ławniczak - 40 lat, J. Misiewicz - 40 lat, M. Vowie - 35 lat, S. Graj - 35 lat, St. Cichy - 30 lat, A. Małecki - 30 lat, E. Sroczyński - 30 lat, Wł. Bierka - 30 lat, K. Kasprzak - 30 lat, S. Jądrzyk - 30 lat, B. Berent - 30 lat, F. Janicki - 25 lat, B. Kaczkowski - 25 lat, S. Cypel - 20 lat, W. Górecki - 20 lat, Druhowie: Józef Badyna, Szczepan Kłos, Stefan Jankowiak, Stefan Cypel, Wacław Bartol i Marcin Vowie na wniosek Prezydium Miejskiej Rady Narodowej otrzymali odznaczenia państwowe.


Czynnych członków było wówczas 28 byli to druhowie: Antoni Algiermissel, Władysław Bierka, Wacław Bartol, Bronisław Berent, Stefan Cypel, Franciszek Vowie, Edward Graj, Leon Grzymek, Czesław Jądrzyk, Bronisław Jaskuła, Franciszek Kamiński, Stanisław Kaczkowski, Jacek Kaszkowiak, Kazimierz Liskowski, Stanisław Musiał, Sylwester Markiewicz, Edward Majchrzak, Bogdan Nowakowski, Henryk Pieczka, Kazimierz Perz, Marian Radomski, Henryk Skrzypczak, Jan Sobański, Jan Tafelski, Walerian Tafelski, Stanisław Włodarkiewicz, Walenty Wójcik. Porównując tę listę z ilością 110 przed stu laty dochodzimy do wniosku, że poziom organizacyjny, mechaniczny sprzęt i sprawność OSP była bardzo duża.

Dziesięć lat później 17 lutego 1968r. OSP otrzymała sztandar ufundowany przez społeczeństwo dla uczczenia 110 rocznicy istnienia w dowód uznania za bezinteresowną i pełną poświęcenia służbę społeczną. Wtedy też zorganizowano w świetlicy wystawę pod hasłem ,,110 lat w służbie narodu". Jej otwarcie nastąpiło 21 maja 1967r. Wroniecka OSP oraz OSP terenowe działają na bardzo dużym i trudnym terenie. Położony jest on w lasach w Puszczy Noteckiej, co zmusza do większej czujności i sprawniejszego działania w czasie pożaru.

W 1983r. OSP Wronki miało na swoim wyposażeniu samochód Star 25 beczkowóz, oraz samochód marki Żuk, samochód Star 244L z autopompą. Obok tego wyposażenie OSP stanowiły: trzy motopompy M-800, jedna motopompa M-400, siedem węży ssawnych W 110, cztery węże ssawne W 75, węże tłoczne W 75-400 m i W 52-500 m, drabiny lekkie przystawne, ciężkie przystawne, hakówka, 6 drabin nasadkowych oraz wiele drobnego sprzętu: smoki ssawne, rozdzielacze, zbieracze, przełączniki, prądownice, wiadra, bosaki, łopaty, kilofy, topory, pasy bojowe, linki ratownicze, ubrania ochronne, hełmy, rękawice, buty, radiotelefony.



TRAGICZNA NOC WE WRONKACH

W nocy z dnia 17-18 grudnia 1984 roku we Wronkach doszło do tragedii. O godzinie 3:30 ryk syren ogłosił alarm dla strażaków. Alarm, jakich wiele słyszą strażacy, ale jakże odmienny w skutkach. Palił się Państwowy Dom Dziecka, który mieścił się w starych klasztornych zabudowaniach Franciszkanów. Budynek składał się z trzech kondygnacji. W prawym skrzydle, na drugim piętrze w nocy 18 grudnia 1984r. o godz. 3.30 wybuchł pożar, strażaków o pożarze na polecenie dyrektora Domu Dziecka Tadeusza Urbaniaka – powiadomił palacz. Dyrektor poparzony rzucił się ratować dzieci, kilkoro sprowadził na dół. Po przyjeździe na miejsce pożaru OSP Wronki, OSP Wromet, OSP Spomasz, stwierdzono, że z okna na poddaszu wydobywały się kłęby dymu i ogień, w pokoju tym znajdowało się dziesięcioro dzieci, w wieku 3-8 lat. Po częściowym opanowaniu ognia, dodatkowym utrudnieniem było niewyłączone napięcie elektryczne, nastąpiła najbardziej dramatyczna część akcji. Wejście strażaków do płonącego budynku. Nie zawahali się: Dh Walerian Tafelski, Dh Zdzisław Dzik, Dh Adam Bąkowski, Dh Kazimierz Kwaśny.


Kłęby duszącego dymu uniemożliwiały poruszanie się po korytarzu na drugim piętrze. Trzeba było nałożyć maski, które jeszcze bardziej utrudniały widoczność. Kazimierz Kwaśny później powiedział: „choć miałem latarkę nie widziałem nic”. W między czasie przyjechały dalsze OSP z „Wrometu” i „Spomaszu”, które przystąpiły do gaszenia. Mimo błyskawicznego działania, po kilku minutach znaleziono pierwsze nieprzytomne dziecko. Od tego momentu wszyscy zaczęli liczyć (wiadomo było, że w pokojach zostało dziesięcioro dzieci). Później następne i tak do ostatniego dziecka. Znaleziono także niedającego znaku życia dyrektora Domu Dziecka Tadeusza Urbaniaka, który ratując swoich podopiecznych stracił przytomność. Po zniesieniu wszystkich na rękach na parter natychmiast przystąpiono do reanimacji. W tej części akcji wyróżnili się: Dh Adam Bąkowski i Dh Zdzisław Dzik oraz strażacy z innych OSP. Niestety mimo intensywnych zabiegów medycznych nie udało się uratować życia ośmiorga dzieci i ich dyrektora. To wszystko działo się wewnątrz budynku, a na zewnątrz cały czas trwała akcja gaszenia pożaru, działania prowadziło 20 OSP. Dzięki śmiałej akcji strażaków udało się uratować sąsiadujący z Domem Dziecka XIX wieczny Kościół. Na miejsce zdarzenia przybył Komendant Wojewódzki Straży Pożarnych płk. poż. A. Waligórski oraz jego zastępcy. Tak, więc na miejscu ognia znalazł się cały sztab ludzi doświadczonych i zaprawionych w walce z czerwonym kurem. Mimo to straty materialne były duże. Nikt jeszcze nie wiedział, że ośmioro dzieci i ich dyrektor T. Urbaniak nie żyją. Stwierdzono to w szpitalach: w Czarnkowie i Szamotułach. Był to szok dla ludzi zgromadzonych na chodnikach jak i dla samych strażaków, którzy włożyli ogromny wysiłek w ratowanie ich życia. Jedynie dh Zdzisław Dzik, zawożąc jedną z rannych dziewczynek do szpitala w Czarnkowie był z siebie zadowolony; lekarz orzekł, że istnieje nadzieja, iż będzie żyła. Później dh ten powiedział: ”Wierzyłem, że moja dziewczynka przeżyje. Ratowałem ją tak, jakby była moim własnym dzieckiem”. Akcja gaśnicza trwała jeszcze długo. Na twarzach strażaków widać było zmęczenie. Przedstawiciele Komendy Głównej obecni przy pożarze wysoko ocenili strażaków. Powiedzieli: „Wszystko, co było możliwe do wykorzystania zostało wykorzystane”. Należy także nadmienić, że społeczeństwo ofiarnie pomogło przy ewakuacji budynku, a służby gastronomiczne zapewniły ciepły posiłek dla strażaków biorących udział w akcji. Władze miasta z naczelnikiem M. Bartkowiakiem na czele zapewniły pomoc w czasie ewakuacji (transport) zakładając jednocześnie w urzędzie miasta centrum informacyjne. Dzieci przetransportowano do hotelu robotniczego w Spomaszu. Pożar prawdopodobnie powstał od instalacji elektrycznej a drewniane stropy i drewniana konstrukcja dachu okazały się niezwykle łatwopalne. Wypaliło się drugie piętro i poddasze budynku.

BUDOWA POMNIKA STRAŻAKA

Z inicjatywy Bolesława Kozieja i Mariana Radomskiego członków OSP Wronki, w dniu 20 sierpnia 1985r. powstał projekt budowy pomnika strażaka we Wronkach, projekt poparły wszystkie OSP MiG Wronki, wystosowano apel do wszystkich strażaków o zbiórkę pieniężną na ten cel, w odpowiedzi na apel, OSP zebrały odpowiednią kwotę pieniężną. 17 marca 1986r. z początkiem wiosny przystąpiono do realizacji budowy pomnika – obelisku. Na miejsce budowy wybrano skwer w zbiegu ulic: Kościuszki i Mickiewicza. Jest to teren sąsiadujący z obiektem Ochotniczej Straży Pożarnej we Wronkach. Mając na uwadze, jaka idea towarzyszyła w powstaniu pomnika - obeliska, można stwierdzić, iż wybór miejsca został bardzo trafnie dokonany. Wyraz temu dały liczne głosy społeczeństwa.

W dniu 17 maja 1986r odbyło się uroczyste odsłonięcie „Pomnika – Obeliska”, który został poświęcony „Założycielom, poległym i zmarłym członkom Ochotniczych Straży Pożarnych od 1857r”, odsłonięto go w dniu święta strażaka. OSP w 1990 r. gasiła 40 pożarów, w tym 7 razy pożary lasów, 5 razy pożary budynków gospodarczych, 6 razy pożary budynków mieszkalnych, 3 razy pożary samochodów, pozostałe 19 razy. Najaktywniejsi w gaszeniu pożarów w latach 1987-1990 to Walerian Tafelski, Zdzisław Dzik, Józef Srech, Mieczysław Zastróżny, Adam Bąkowski, Kazimierz Kwaśny, Tadeusz Siemiątkowski, Bogdan Łuczak, Rafał Szmyt.


W grudniu 1994 roku zostało podpisane uzgodnienie o włączeniu OSP Wronki do Krajowego Systemu Ratowniczo-Gaśniczego, porozumienie podpisał Kazimierz Michalak Burmistrz MiG Wronki, dh Czesław Jądrzyk Prezes OSP Wronki i Wojciech Pawłowski Komendant Rejonowy Państwowej Straży Pożarnych w Czarnkowie. Z dniem 1 stycznia 1995 roku został uruchomiony pierwszy w dziejach polskiego pożarnictwa Krajowy System Ratowniczo-Gaśniczy, jako integralna część organizacji bezpieczeństwa wewnętrznego Rzeczypospolitej Polskiej. Na tej podstawie OSP Wronki z dniem 20 lutego 1995 roku została włączona do Krajowego Sytemu Ratowniczo-Gaśniczego, Decyzją Komendanta Głównego Państwowej Straży Pożarnej w Warszawie nr 29/12/KSRG, z dnia 17 lutego 1995 roku.

Obchody 150-lecia OSP Wronki i 55-lceia orkiestry dętej

Od ubiegłego roku trwały przygotowania do obchodów tak wielkich jubileuszy, opracowywano monografię OSP Wronki jak również pozostałych OSP MiG Wronki, Zarządu Oddziału MG ZOSP RP we Wronkach oraz orkiestry dętej. W 2006 roku odnowiono elewacje zewnętrzne budynku od ulicy Mickiewicza i Kościuszki, odnowiono emblematy na Pomniku Strażaka. W 2007 roku odnowiono wszystkie elewacje wewnętrzne budynku, zakończono opracowywanie monografii.


W dniu 17 lutego 2007r. odbyło się walne zebranie sprawozdawcze w OSP Wronki, na którym podjęto uchwały o przebiegu uroczystości jubileuszowych. Z okazji jubileuszu 55-lecia powstania orkiestry dętej w dniu 17 czerwca 2007r. zaplanowano przegląd orkiestr dętych we Wronkach. Podjęto uchwałę o upamiętnieniu działaczy OSP Wronki i założycieli na imiennej Tablicy Pamiątkowej. Obchody 150-lecia powstania OSP Wronki odbyły się w dniu 15 września 2007r.

W dniu 24.05.2008r. podczas obchodów 70-lecia OSP Ćmachowo przedstawiciel Sejmiku Województwa Wielkopolskiego Pan Tomasz Szrama wręczył Odznakę Zasłużony dla Województwa Wielkopolskiego Ochotniczej Straży Pożarnej we Wronkach taką samą odznakę otrzymał Prezes OSP Wronki dh Andrzej Liszkowski.


OCHOTNICZA STRAŻ POŻARNA WE WRONKACH za wierną służbę społeczeństwu i zasługi dla ochotniczego ruchu strażackiego odznaczona została trzykrotnie przez Zarząd Główny Związku Ochotniczych Straży Pożarnych w Warszawie „ZŁOTYM ZNAKIEM ZWIĄZKU OSP" z okazji jubileuszów 75-lecia (1932r.) i 110-Iecia (1967r.) oraz 140-lecia (1997r.) powstania. Z okazji jubileuszu 150-lecia (2007r.) - Uchwałą Prezydium Zarządu Głównego Związku Ochotniczych Straży Pożarnych Rzeczypospolitej Polskiej nadało Medal Honorowy im. Bolesława Chomicza Ochotniczej Straży Pożarnej we Wronkach w uznaniu szczególnych zasług dla rozwoju i umacniania Związku.


Dorobek wronieckiej Ochotniczej Straży Pożarnej daje świadectwo peł­nej ofiarności społecznej w walce z żywiołem. W latach niewoli OSP stanowiła ostoję polskości, jej członkowie niejednokrotnie udowadniali swój patriotyzm.

OSP Wronki wchodzi w skład KSRG i Wojewódzkiego Odwodu Operacyjnego. Na wyposażeniu OSP Wronki znajdują się trzy samochody ratowniczo-gaśnicze: STARO-MAN – GBARt, MAN - GBART, Jelcz – GCBA lat i dwa specjalne podnośnik hydrauliczny – PM18P, samochód operacyjny Mitsubishi L200, jedna łódź motorowa AVA RIB 450, dwie motopompy pływające, jedna motopompa TOHATSU, dwie motopompy szlamowe spalinowe i jedna elektryczna, dwa zestawy do ratownictwa drogowego jeden firmy LUKAS i drugi firmy HOLMATRO. Kompresor GERA do ładowania butli aparatów powietrznych, Defibrylator półautomatyczny Powerheart AED G3 Semi Automatic firmy Cardiac Science (w tym zestaw treningowy AED G3T), sanie lodowe.


Zarząd OSP Wronki wybrany na walnym Zebraniu sprawozdawczo – wyborczym w dniu 12 marca 2011 roku w składzie: Prezes - Andrzej Liszkowski, Wiceprezes - Naczelnik - Stefan Kaszkowiak, Z-ca Naczelnika - Dariusz Ślimak, Z-ca Naczelnika - Tomasz Pospieszny, Sekretarz i kronikarz - Jerzy Śmiłowski, Skarbnik - Marek Marcinkowski, Gospodarz - Jacek Kowalski, Członek - Kalinowski i Marcin Tuszyński.


Komisję Rewizyjną w składzie: Przewodniczący - Kazimierz Kwaśny, Z-ca Przewodniczącego - Mieczysław Zastróżny, Sekretarz - Grzegorz Dobek, Członek - Marek Bilon, Członek - Artur Patulski.

W roku 2010 uczestniczyliśmy 317 razy w akcjach ratowniczych, w tym: wgaszeniu pożarów 49 razy, w likwidacji miejscowych zagrożeń - 264 razy, alarmy fałszywe 4 razy, w tym poza terenem gminy 9 razy i poza terenem powiatu 1 raz. W działaniach tych wzięło udział 3.754 strażaków i 455 zastępów, łącznie czas udziału w akcjach to 6.153 godzin. Samochody bojowe przejechały w ramach tych akcji 11.914km. Osoby poszkodowane 55, ofiary śmiertelne 5 osób (wypadek w Kłodzisku, topielec w Wartosławiu, wyważenie drzwi ul. Nadbrzeżna, topielec w Chojnie, wypadek na torach PKP Stróżki).


W roku 2011 uczestniczyliśmy 284 razy w akcjach ratowniczych, w tym: w gaszeniu pożarów 44 razy, w likwidacji miejscowych zagrożeń - 238 razy, alarmy fałszywe 2 razy, w tym poza terenem gminy 9 razy i poza terenem powiatu 1 raz.


W działaniach tych wzięło udział 3.182 strażaków i 427 zastępów, łącznie czas udziału w akcjach to 5.866 godzin. Samochody bojowe przejechały w ramach tych akcji 16.004km. Osoby poszkodowane 16, ofiary śmiertelne 5 osób.


Największe zagrożenia w ubiegłym roku, to opady deszczu w dniach 20 i 21 lipca i związane z tym działania ratownicze (OSP Wronki 80 interwencji), jeżeli chodzi o pożary to pożar lasu w Pustelni w Chojnie 24.05.2011r. 2ha i pożar Motelu Karo 17.10.2011r.


Najbardziej tragiczne wydarzenie miało miejsce w Chojnie, w dniu 15 marca 2011r. o godz. 14.32, dwa zastępy OSP Wronki i jeden zastęp OSP Chojno, dwa zastępy JRG PSP Szamotuły, Policja, Pogotowie Ratunkowe i LPR interweniowały w Chojnie na jeziorze Radziszewskim, gdzie dwójka dzieci 13-latek i 9-latek weszły na lód przy pomoście na plaży, lód okazał się zbyt kruchy i załamał się, oboje wpadli do wody, 13-latka wyciągli przechodzący tam robotnicy budowlani, 9-latek wpadł pod lód.


Strażacy OSP Wronki dh Arkadiusz Hodrych i Łukasz Hodrych, w ubraniach niezatapialnych z saniami lodowymi rozpoczęli poszukiwania 9-latka, po paru minutach znaleźli chłopca na dnie jeziora w odległości około 5 metrów od pomostu. Chłopca wyciągnięto na brzeg, strażacy natychmiast przystąpili do reanimacji. Chłopiec zaczął dawać pewne oznaki życia, po paru minutach reanimacji prowadzonej przez strażaków przekazano go załodze karetki pogotowia ratunkowego, która kontynuowała reanimację, dalsze działania straży pożarnej polegały na zabezpieczeniu lądowiska dla helikoptera LPR z Poznania, na boisku w Chojnie. Załoga LPR kontynuowała reanimację chłopca przez ponad 1,5 godziny, po tym czasie lekarz stwierdził zgon chłopca. Chłopiec przebywał w wodzie pod lodem, prawdopodobnie około półgodziny. 13-latek został przewieziony do Szpitala w Szamotułach.


W dniu 31 marca 2011 roku na sesji Rady Powiatu Szamotulskiego nagrodzono osoby, które ratowały dzieci na Jeziorze Radziszewskim w Chojnie w dniu 15.03.2011r. Wyróżnieni to Pan Aleksander Rybarczyk mieszkaniec Szamotuł, który wyciągnął z wody starszego z chłopców w Chojnie, dwóch strażaków z OSP Wronki dh Arkadiusz Hodrych i dh Łukasz Hodrych. Nagrodzeni otrzymali z rąk Pana Pawła Kowzana Starosty Szamotulskiego pamiątkowe dyplomy i zegarki.


http://www.wronki.osp.org.pl/
http://www.strazwronki.strefa.pl/
email: strazwronki@interia.pl



phone
+48 (061) 848 13 91
akcja
akcja
akcja
akcja
akcja
akcja
akcja
akcja
akcja

RSS ODDZIAŁU

Kliknij i dodaj nasze kanały informacyjne do swojego czytnika RSS.

PLIKI DO POBRANIA

Kliknij aby przejść do listy plików do pobrania. Znajdziesz tu dokumenty, formularze oraz wiele innych.

WIZYTÓWKI OSP

Kliknij aby zobaczyć wizytówki naszych OSP. Zdjęcia, Kontakty, Dane adresowe.

DOŁĄCZ DO NEWSLETTERA

Kliknij aby zapisać się do Newslettera naszego Zarządu Wojewódzkiego

Na górę Strona główna
lupka