RACOT PONOWNIE STOLICĄ HISTORYCZNEGO POŻARNICTWA
XXI Europejskie i XXIV Krajowe Zawody Sikawek Konnych
Racot po raz kolejny stał się miejscem wyjątkowego spotkania strażackiej tradycji, sportowej rywalizacji i międzynarodowej integracji. 9 sierpnia 2026 roku na stadionie hippicznym odbyły się XXI Europejskie i XXIV Krajowe Zawody Sikawek Konnych.
Do rywalizacji przystąpiły drużyny z Polski, Czech, Niemiec, Słowacji i Węgier.
Zawody sikawek konnych od ponad dwóch dekad są jednym z najważniejszych wydarzeń poświęconych historii ochotniczego pożarnictwa, a ich wyjątkowość polega nie tylko na wykorzystaniu zabytkowego sprzętu, historycznych mundurów i zaprzęgów konnych. To przede wszystkim żywa lekcja historii, podczas której kolejne pokolenia druhów mogą poznać sprzęt i sposób działania swoich poprzedników, a jednocześnie sprawdzić się w wymagającej rywalizacji. Tegoroczne zawody zostały zorganizowane przez Gminę Kościan oraz Zarząd Oddziału Powiatowego Związku Ochotniczych Straż Pożarnych RP w Kościanie.
Historia zawodów rozpoczęła się 6 sierpnia 2000 roku, kiedy w powiecie kościańskim odbyły się pierwsze Wielkopolskie Zawody Sikawek Konnych. Wzięło w nich udział 11 drużyn z powiatów kościańskiego i wolsztyńskiego. Już rok później zorganizowano pierwsze Krajowe Zawody Sikawek Konnych. Na starcie stanęło wówczas 17 drużyn, w tym jedna obsługiwana przez kobiety. Był to początek wydarzenia, które z czasem przekroczyło granice województwa i kraju. 15 sierpnia 2004 roku rozegrano pierwsze Europejskie Zawody Sikawek Konnych, w których uczestniczyło pięć zespołów zagranicznych, w tym jedna ze Słowacji, trzy z Czech i jedna z Węgier – oraz 56 z Polski, w tym 12 obsługiwanych przez przedstawicielki płci pięknej
Od tamtej pory powiat kościański regularnie gości drużyny z różnych części Europy. Zawody stały się jednym z najważniejszych miejsc spotkań miłośników historycznego pożarnictwa i jedynym tego rodzaju wydarzeniem, rozgrywanym w Europie na tak dużą skalę, z wykorzystaniem zabytkowego sprzętu, historycznego umundurowania i zaprzęgów konnych.
Tegoroczna edycja zgromadziła 41 drużyn. W Racocie pojawiło się osiem Kobiecych Drużyn Pożarniczych, dwadzieścia pięć drużyn męskich oraz siedem zespołów zagranicznych, reprezentujących Czechy, Węgry, Słowację i Niemcy. Polskie drużyny przyjechały między innymi z województw: wielkopolskiego, łódzkiego, śląskiego, zachodniopomorskiego i mazowieckiego. Obecność zagranicznych ekip sprawiła, że hipodrom w Racocie, po raz kolejny, stał się miejscem międzynarodowego spotkania strażaków, których, mimo różnic językowych, łączy wspólna pasja do
historii pożarnictwa.
Konkurencja, z którą mierzą się uczestnicy zawodów, wymaga od drużyn zarówno siły fizycznej, jak i doskonałej współpracy. Po sygnale startowym zawodnicy pokonują przygotowany tor, a następnie przystępują do obsługi zabytkowej sikawki konnej. Drużyna własnymi siłami pompuje wodę tak długo, aż pojawi się ona w wężu strażackim i pozwoli ugasić przygotowany ogień. Każdy członek zespołu ma swoje zadanie. Liczy się szybkość, ale także odpowiednie rozłożenie sił, synchronizacja ruchów i doświadczenie. Jeden błąd kosztuje cenne sekundy. Ostatecznie, o miejscu w klasyfikacji decyduje czas wykonania całego zadania oraz ocena wykonania prezentacji drużyny, zarówno historycznego umundurowania jak i wyglądu sikawki wraz z osprzętem. I choć wykorzystywany sprzęt pochodzi z czasów, gdy strażacy do pożaru wyjeżdżali zaprzęgami konnymi, emocje podczas rywalizacji są jak najbardziej współczesne. Każdemu startowi towarzyszył doping publiczności, a różnice między drużynami często były niewielkie.
W klasyfikacji drużyn zagranicznych zwyciężyła ekipa SDH Žďár znad Sázavou z Czech. Drugie miejsce zajęła Pomáz z Węgier, a trzecie Sümeg także z Węgier.
Wśród drużyn kobiecych najlepsza okazała się KDP Sworawa.
Drugie miejsce wywalczyła KDP Topola Mała, a trzecie KDP Grębów.
W klasyfikacji drużyn męskich triumfowała również OSP Sworawa.
Drugie miejsce zajęła OSP Kuchary Kościelne, a trzecie OSP Grębów.
Na zakończenie zawodów najlepsza drużyna polska oraz najlepsza drużyna zagraniczna rywalizowały w Grand Prix im. Kazimierza Króla – jednego z inicjatorów Zawodów Sikawek Konnych. Konkurencja polegała na jednoczesnym wykonaniu ćwiczenia bojowego na dwóch równoległych torach. W tegorocznej edycji Grand Prix triumfowała zwycięska drużyna z Polski – OSP Sworawa zdobywając Puchar prezesa Zarządu Głównego Związku OSP RP druha Waldemara Pawlaka, który wspólnie wręczyli: małżonka druha Kazimierza oraz prezes Zarządu Oddziału Wojewódzkiego ZOSP RP województwa wielkopolskiego druh Eugeniusz Grzeszczak.
Zmaganiom drużyn towarzyszył bogaty program pokazów. Jedną z największych atrakcji był pokaz dwóch zabytkowych czeskich sikawek parowych. Ich obecność pozwoliła publiczności zapoznać się z kolejnym etapem rozwoju techniki pożarniczej – od ręcznie obsługiwanych sikawek konnych po urządzenia wykorzystujące napęd parowy.
Nie zabrakło również pokazu ratownictwa oraz występu Dziecięcej Drużyny Pożarniczej z Nietążkowa. Obecność najmłodszych druhów miała szczególne znaczenie – pokazała, że tradycja ochotniczego pożarnictwa jest przekazywana kolejnym pokoleniom i nadal znajduje swoich następców. Duże emocje wzbudził pokaz dżygitówki przygotowany przez Apolinarski Group z Bukówca Górnego.
Na odwiedzających czekały również liczne strefy tematyczne. Swoją strefę przygotowały Wojska Obrony Terytorialnej oraz Polski Związek Łowiecki. W strefie PZŁ odbyły się pokazy sokolnictwa i psów myśliwskich, a uczestnicy wydarzenia mogli również spróbować potraw z dziczyzny i postrzelać z łuków.
Racockie zawody tradycyjnie poprzedziła sobotnia impreza w Nowym Dębcu. 8 sierpnia spotkali się tam zawodnicy, ich rodziny, mieszkańcy oraz goście z zagranicy. Od godziny 16.00 królowała tam Kuchnia Narodów. Była to okazja do poznania smaków Czech, Słowacji, Węgier i Niemiec, a także potraw przygotowanych przez Koła Gospodyń Wiejskich z powiatu kościańskiego. O godzinie 18.00 rozpoczęły się strażacko-sportowe konkursy sprawnościowe. Konkurencje miały, przede wszystkim, integracyjny charakter, jednak – jak to zwykle bywa wśród strażaków – nie zabrakło ambicji i sportowych emocji. Rywalizacji towarzyszyło dużo dobrej zabawy i … śmiechu. Sobotni wieczór zakończył koncert Kapeli Tyrolskiej Stefana, który dla zgromadzonej licznie publiczności był okazją do radosnej zabawy przed niedzielnymi zawodami.
Przez 26 lat historia zawodów napisała już wiele rozdziałów. Zaczęło się od jedenastu sikawek z dwóch powiatów, a wydarzenie rozrosło się do imprezy, która przyciąga drużyny z kilku europejskich państw i tysiące widzów. Nie byłoby to możliwe bez zaangażowania strażaków ochotników, którzy poświęcają swój czas na przygotowanie sprzętu, wyczerpujące treningi i na udział w imprezie. Zabytkowe sikawki często są przez druhów pieczołowicie konserwowane, odnawiane i traktowane nie tylko jako wyposażenie startowe, ale jako część historii własnych jednostek. Właśnie dlatego zawody w Racocie mają szczególny charakter. Tutaj historia nie jest zamknięta w gablocie muzealnej. Można ją zobaczyć, usłyszeć, a nawet samemu poczuć wysiłek związany z pompowaniem wody zabytkową sikawką.
Racot po raz kolejny pokazał, że tradycja ochotniczego pożarnictwa może łączyć pokolenia i narody. Dla starszych druhów jest przypomnieniem historii, dla młodszych – lekcją tego, jak wyglądała służba ich poprzedników, a dla publiczności – niezwykłym widowiskiem.
Tegoroczne XXI Europejskie i XXIV Krajowe Zawody Sikawek Konnych przeszły już do historii. Kolejne spotkanie miłośników zabytkowego pożarnictwa odbędzie się 8 sierpnia 2027 roku. W Racocie ponownie spotkają się drużyny, które łączy coś więcej niż sportowa rywalizacja – szacunek do strażackiej tradycji i przekonanie, że warto ją zachować dla kolejnych pokoleń.
Autorka: Apolonia Opas
Zdjęcia z zasobów Urzędu Gminy Kościan












